OSTROWSKI PORTAL INTERNETOWY : informacje z miasta, fotorelacje z wydarzeń, baza ostrowskich firm i więcej..

Grzegorz Dzikowski: Jechaliśmy dwoma zawodnikami, strata jest duża

EA | 29.09.2014
Grzegorz Dzikowski: Jechaliśmy dwoma zawodnikami, strata jest duża

O ile po pierwszym przegranym półfinale play-off w Pile trener Grzegorz Dzikowski spokojnie podchodził do rewanżu z Victorią i był przekonany, że uda się na swoim torze odrobić 12 punktów straty, o tyle po porażce 36:54 w Krakowie ten doświadczony szkoleniowiec minę ma nietęgą. - 18 punktów to duża strata, ale skoro tak wysoko przegraliśmy, możemy równie wysoko ich pokonać u siebie - powiedział po pierwszym finale Dzikowski.


Ostrowianie do Krakowa jechali po zwycięstwo. Ewentualnie liczono się z minimalną porażką, ale nie w takich rozmiarach. - Rzeczywiście, te 18 punktów to jest duża strata. Spodziewałem się, że mecz będzie bardziej wyrównany. Niestety, tak naprawdę jechaliśmy dwoma zawodnikami. Ogromnego pecha miał Kamil Brzozowski, który zdefektował na prowadzeniu, a kiedy jechał na 5:1 sędzia przerwał wyścig, a nawet nie upomniał Daniela Pytela, który ewidentnie zachował się niesportowo. W Częstochowie przed rokiem za coś takiego nasz zawodnik zobaczył czerwoną kartkę. Teraz nawet nie było upomnienia - grzmiał po meczu w Krakowie Grzegorz Dzikowski.


Wynik 54:36 z pierwszego meczu finałowego stawia Speedway Instal Wandę Kraków w komfortowej sytuacji przed rewanżem. - 18 punktów to jest co odrabiać. Nie ma sensu jednak użalać się nad losem, siedzieć i płakać, tylko zmobilizować się i walczyć. Przed nami drugi finał w Ostrowie. Jesteśmy na kolanach, ale możemy się z nich podnieść, choć nie będzie to łatwe - dodał trener MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia.


Ostrowską drużynę - po raz drugi z rzędu w wyjazdowym meczu w play-off - zawiódł Peter Karlsson. Najskuteczniejszy żużlowiec PLŻ2 sezonu zasadniczego znów był cieniem samego siebie. - Nie ma co ukrywać, zawiodłem się na Karlssonie, bo liczyłem na zdecydowanie lepszą jego postawę. Drugi mecz nam zawalił. Cały sezon nie zawodził, a w play-off jedzie znacznie słabiej. Jeszcze mamy rewanż. Jeszcze nie wszystko stracone. Wierzyć w awans trzeba do końca - podkreśla Dzikowski.


Skoro zawodzą Peter Karlsson i Timo Lahti, być może należy sięgnąć po innych zawodników. W kadrze MDM Komputery Dreier ŻKS Ostrovia są jeszcze m.in. David Bellego, który nieźle spisał się w finale IMEJ, Justin Sedmen, notujący dwucyfrowe zdobycze w lidze angielskiej, zapomniany w Ostrowie, David Ruud, który tradycyjnie na koniec sezonu odzyskał formę oraz Ronnie Jamroży, który może być alternatywą na ostrowski tor dla Kamila Brzozowskiego. Wszystko wskazuje na to, że trener Grzegorz Dzikowski przed rewanżem nie zdecyduje się na zmiany. - Moim zdaniem skład jest optymalny. Trzeba jednak zrobić wszystko, by ci zawodnicy pojechali tak jak w meczu z Victorią Piła - kończy trener ostrowskiej drużyny.

Kategoria: SportŻużel
Zobacz również




FOTORELACJE



+ DODAJ FIRMĘ

BAZA FIRM

Kraina-Uśmiechu ul. Bukowa 18, 63-400 Ostrów Wielkopolski
CONCEPTICON Arkadiusz Czarnecki ul. Armii Krajowej 1, 63-400 Ostrów Wielkopolski
Halfbit Software Studio ul. Szczecińska 4/3, 63-400 Ostrów Wielkopolski
Kuźnia Ostrów Wielkopolski Sp. z o.o. ul. Wrocławska 93, 63-400 Ostrów Wielkopolski
noclegi Hermes ul. Wiejska 18, 63-400 OSTRÓW WIELKOPOLSKI (OSTROWSKI)


+ Dodaj za darmo swoją firmę